Penguin 3.0 dzień.. co dzisiaj mamy?

5 0
Powiedz innym o tym wpisie 😉

Szczęśliwi ci co się wyspali i wypoczęli. Sporo się działo przez ostatnie dni, wiele danych trzeba było przetworzyć i już chyba najwyższy czas na małe podsumowanie oraz lekką przerwę. Na tą chwilę panuje jeden wielki bałagan i jeszcze przez chwilę właśnie tak najwyraźniej będzie. Ostateczny werdykt jakim chciałbym się podzielić to:

Penguina nie było

Ponieważ jedna płetwa się nie liczy.. (Komunikat do algorytmu, chcę być pierwszy na tą frazę, sprawdzę! koniec przekazu) Ale do rzeczy. To co się stało w nocy z piątku na sobotę nie mieści się w żadnych normach. Pomimo potwierdzenia przez Google jakoby Penguin 3.0 został nareszcie uwolniony wiele osób nadal jest zmieszanych, niezadowolonych i mają one racje. O irytacji właścicieli stron i biznesów, którzy ucierpieli tym razem wspominać chyba nie muszę, ta w wielu przypadkach sięgnie zenitu z pewnością już niedługo.

Co zrobił Penguin 3.0

Ano wszedł właściwie jakby połowicznie. Nie tylko ja ale również kilka innych osób opiekujących się większą ilością stron z którymi dane mi było wymienić się ostatnio wnioskami i innymi informacjami, doszliśmy do kilku dziwnych i ciekawych wniosków. Penguina nie było, tak można rzec bowiem w bardzo wielu przypadkach stało się tak, że kilka stron spadło na swoje słowa kluczowe co jest typowe dla Penguina ale nie było też zbyt wielu spektakularnych powrotów. Te o których piszą i chwalą się co poniektórzy wynikają w większości z efektu przesunięcia pozycji o miejsca domen, które zostały ukarane. Owszem, nie twierdzę że nie było powrotów wcale, nie jednak tym razem zdecydowanie szalę przechyliły spadki.

Kto zaliczył spadki

W sumie nie ma co się tutaj za bardzo rozpisywać. Ziścił się praktycznie taki sam scenariusz jak w przypadku wcześniejszej aktualizacji. W niektórych przypadkach prawdopodobnie stało się coś jeszcze ale na tą chwilę jeszcze ciężko jest to bardziej sprecyzować bowiem część stron, które utraciły pozycje w dniu aktualizacji, zaczęło powoli wracać, a niektóre tak na prawdę dopiero teraz zaczynają spadać na dalsze pozycje. Na pewno odblokowało się przynajmniej na chwilę wiele filtrów algorytmicznych i wyniki wydają się również być odmrożone ale czy pozycjonerzy mają na nie w tej chwili jakikolwiek wpływ? odpowiedź na to pytanie przyjdzie zapewne dopiero z czasem.

Co w tym śmiesznego

Dla zdecydowanej większości stron, których lekki upadek ostatnio analizowałem, pomimo utraty pozycji o średnio 10-20 miejsc, praktycznie nie straciły one ruchu, a w niektórych przypadkach ten się nawet zwiększył. Również strony, których pozycje praktycznie nie drgnęły, mają spory skok w widoczności jednak bez przekładu na ruch organiczny. Jak to możliwe? jedną z teorii jaką mogę wysnuć jest mocniejsza geolokalizacja wyników co może również potwierdzać krążące plotki o tym jakoby w cieniu Penguina został również wypuszczony Pigeon (gołąb) lecz tym razem już na cały świat. Pigeon pokrótce miał w zamyśle posprzątać nieco w wynikach bardziej lokalnych. Próbowałem złapać Google na tym procederze i jak się czasem okazywało niektóre pozycje, które spadły w sobotę dla wyników wyszukiwania w dopasowaniu dla całej Polski, zyskały lub też praktycznie nie drgnęły w wynikach dopasowanych do konkretnych miast.

Wszystko jeszcze przed nami

Jęk zawodu ogarną branżę, Bartosz Góralewicz porównuje spektakularne wzrosty widoczności wg. rankingu SearchMetrics z dnia rzekomego wprowadzenia algorytmu Penguin 3.0 z widocznością owych stron w momencie poprzedniej aktualizacji z przed roku i okazuje się, że albo wcale one podczas niej nie ucierpiały albo wzrost i tak był niczym w porównaniu do spadku jakim zostały dotknięte wcześniej. Dzisiaj kilkukrotnie odświeżałem monitoring pozycji i widać dosyć mocną rotację otrzymywanych wyników także możemy się spodziewać dalszych zmian w pozycjach przez jeszcze kilka kolejnych dni tak jak to zapowiadał Pierre Far (pracownik Google) kilka dni temu. Niektóre strony wracają, niektóre idą jeszcze dalej w niepamięć, zobaczymy za jakiś czas.

Teoria spiskowa na dziś

Naturalnie w trakcie tych wszystkich analiz poza kilkoma ciekawostkami takimi jak na przykład fakt, że majowa Panda została w zaskakującym stopniu zignorowana w Polsce pomimo zmian, które wprowadziła, nasunęło się również kilka nowych teorii spiskowych. Wracając jeszcze na chwilę do Pandy, ogólnie wiele monitorowanych pozycji podczas jej wprowadzenia nawet nie drgnęło co pewnie tłumaczy brak zainteresowania ze strony właścicieli czy też opiekunów owych stron ale widoczność spadła czasem w stopniu, który moim zdaniem powinien ich zainteresować i zmusić do działania. Może to jest właśnie odpowiedź na mrozy? kto wie.

Tak więc, Penguin 3.0 nieco odmroził nam wyniki i coś tam się niby rusza ale czy ktokolwiek ma w tej chwili na to wpływ? To co ja i nie tylko ja myślimy, to fakt, że jeszcze przyjdą prawdziwe zmiany, a na tą chwilę dostaliśmy jedynie drobną aktualizację tylko po to aby branża przestała ciągle pytać „Kiedy? Kiedy? Daleko jeszcze?”, a ta właściwa nadejdzie dopiero wtedy kiedy Googlowcy skończą to w czym notorycznie im przeszkadzamy takimi właśnie pytaniami. I to właśnie tego dnia będzie wielkie bum dla niektórych stron oraz spektakularne recovery dla najbardziej wytrwałych pośród białych i szarych kapeluszy. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi Johna, raczej będzie to po świętach lub dopiero w nowym roku. Wtedy również możemy spodziewać się informacji o tym, że Penguin będzie bardziej regularnie aktualizowany w podobny sposób jak Panda czyli średnio raz w miesiącu.

 

Powiedz innym o tym wpisie 😉

5 komentarzy dla “Penguin 3.0 dzień.. co dzisiaj mamy?

  1. Mi większość podstron spadła o 10-20 pozycji i powoli się odbijają. Ale co z tego będzie? Czy coś w ogóle na ten moment można zrobić? Żadnych powiadomień w GWT. Nikt nie wie co to dokładnie było. Pozostaje chyba tylko czekać albo dalej linkować. 🙂

    1. Zawsze w takich sytuacjach wydaje się, że najlepiej jest nie zmieniać gwałtownie ilości prac nakładanych na stronę aby nie pokazywać gwałtownej reakcji na algorytm, tylko nadal robić swoje tak jak się robiło. Co przyniosą kolejne dni? zobaczymy. Co do powiadomienia, raczej nie będzie go przy Penguinie, w wielu przypadkach z przed roku ukarane strony nie dostały powiadomienia i to jest zarazem najgorsza wiadomość, bo z takiej kary nie da się wyjść aż do momentu kolejnej aktualizacji. To dla tego 3.0 była tak bardzo wyczekiwana przez branżę.

    1. Dokładnie, tym razem nie było zbyt wiele litości dla przekierowań 301 ze strony Penguina. Co do różowości, wszystko wskazuje na to, że algorytm jeszcze nie skończył. Ta aktualizacja jest nieco bardziej gładka i rozłożona w czasie w przypadku recovery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *